Rozważania wszelakie bez sensu
i nie tylko....
skomentuj (2) | data dodania: 2008-01-19 | godzina: 17:14:58
Zapraszam na http://my.opera.com/mierzeja/blog/
skomentuj (1) | data dodania: 2008-01-14 | godzina: 06:29:19
Jestem już blondyniasto – ruda, a za pół roku powinnam wrócić do właściwego mi odcienia blond. Możliwe jest to jeszcze wcześniej ale wszystko zleży od ilości czasu spędzanego na słońcu, a ja opalać się niestety nie lubię.
Zaczął się sezon sesyjny i nawet niektóre przedmioty mam już zaliczone. Przykład? W-f, choć nie wiem co z niego mam, rachunkowość na 5 i Ekonomię matematyczną na 4. Fajnie, że chociaż to. W przyszłym tygodniu będzie trochę gorzej, a potem to już sesja na całego.
W sobotę – prawdopodobnie format. Ponownie, bo coś się bezczelnie zagnieździło w systemie.
Jutro – próbny ZD. Powinnam powtórzyć stronę bierną i zdania ze spójnikami.
skomentuj (3) | data dodania: 2008-01-09 | godzina: 12:54:22
A konkretniej to Kryśce chodziło o nadzienie truflowe. Ten chłopak nie ma do czego się przyczepić, więc dziś na obiekt swojego ataku wybrał moją fryzurę. Nic to – wygłoszone zdanie potraktowałam jako komplement i podziękowałam nieszczęśnikowi…
Dziś oddałam również zebrane materiały dotyczące noblistów 2007. Były tego trzy raptem artykuły, ale zapomniałam zanieść ich w poniedziałek, więc dzisiaj musiałam je dostarczyć. Brak dostarczenia nie wiem czym groził i nawet nie chcę się zastanawiać.
Profesor stwierdził, że w takim razie zada mi pytanie i kazał wylosować coś z koperty. I oczywiście powiedzieć co to jest. Obejrzałam liść przez chwilę i oznajmiłam, że to miłorząb czym niepomiernie ciało profesorskie zaskoczyłam. Powiedział, że zajdę daleko (czym podbudowała moją wiarę w siebie), i że powinnam pisać u niego pracę. Tak jakoś wyszło z rozmowy, że się zgodziłam.
Hm…
A z tych innych danych, to sesja za pasem i nie wiem w jaki podręcznik ślepia włożyć, a który powinien leżeć pod poduszką…
skomentuj (3) | data dodania: 2007-12-26 | godzina: 08:14:05
Juszcze dziś jadę no chrzestnej i po świętach...
Obiecana lista
Co Mierzeja kupić sobie powinna, a na co cały czas nie ma kasy.
1. Szalik – długi, zielony.
2. Torebka czarna, w której zmieści się przynajmniej aparat.
3.Słownik niemiecko-angielski, angielsko-niemiecki.
4. Słownik niemiecko-niemiecki.
5. Terry Pratchett -„Na glinianych nogach”, „Ciekawe czasy”.
6. Ewa Białołecka – „Naznaczeni Błękitem” tom 2 oraz „Róża Selenbergu”.
7. Gaiman – „Rzeczy ulotne”, „Chłopaki Anansiego”.
8. The Sims 2 – moda H&M, podróże.
9. Ślizgońskie dyndadełko.
10. Fajna spinka do włosów.
11. Pióro (najlepiej ślizgońskie).
12. Długopis fajny, bo mi cały czas giną...
13. Diaboliczny lakier do paznokci.
(edit)
I tu w punkcie 13 postanowiłam przeprowadzić ankietę- ani Wroniak, ani Rożek nie potrafili stwierdzić, co miałam na myśli stwierdzajć "diaboiliczny lakier" - ostatecznie wyszedł im czarno czerwony, co przeprowadzaczkę ankiety wparwiło w lekkie zdumienie...
3,325,560How Many Germs Live On Your Keyboard?
Szablon wykonał:
Htsz, pobrano z:
Szablony.Blogowicz, powered by
Blog,
pomoce blogowe